|
Sentence 005 - Andy Moor - Klub Klatka - Warszawa |
|
|
|
|
Wpisał: Adrian Jagieliński
|
|
01.04.2005. |
|
O geniuszu Andy'ego Moora przekonałem się już niejednokrotnie. Raz po raz wsłuchuję się w jego znakomite produkcję - od melancholijnego, spokojnie melodyjnego progressive'u aż po skoczny, euforyczny trance z dodatkiem słodkawych klawiszy. Taki właśnie jest - szalenie wszechstronny.
Dzięki agencji Sentence miałem okazję usłyszeć go na żywo. Stało się to za sprawą ich imprezy urodzinowej, która odbyła się pierwszego kwietnia w warszawskiej klatce.
Do klubu dotarłem parę minut po 22-ej, więc miałem okazję usłyszeć wszystkich artystów wytypowanych do gry tego wieczoru. Pierwsi byli Dark Pith i Neo, jednak w muzykę prezentowaną przez ten łódzki duet nie wsłuchiwałem się zbytnio, ponieważ w tamtej chwili chęć wypicia piwa była trochę większa niż mój muzyczny zapał. Zaraz potem za sterami stanął Discox prezentując nam głęboki i momentami dosyć mroczny progressive. Panu temu należą się gromkie brawa, bo zagrał wyśmienicie. To był pierwszy raz kiedy go słyszałem i przyznam się, że z chęcią usłyszę go po raz kolejny. O talencie Angelo Mike'a rozpisywać się nie zamierzam (zainteresowanych zapraszam do działu artyści). Jego set był iście przebojowy. Jak dla mnie trochę za bardzo przewidywalny, ale ludzie się bawili, a o to chyba w tym wszystkim chodzi... I wreszcie ON!! Andy Moor... Zaczął ostro ,a potem... było już coraz mocniej... i mocniej... i mocniej :). Było tak jak się spodziewałem, skocznie, ciężko, melancholijnie, momentami słodko i euforycznie. Generalizując - artysta ten zaprezentował nam całą gamę ludzkich emocji w swym krótkim (1,5 h), ale za to jakże treściwym występie. Podczas występu Diany D'Rouze z klatki ludzie zaczeli masowo wychodzić. Za tą falą podążyłem i ja targany wyrzutami sumienia spowodowanymi wieśćmi z Watykanu... Z tego co dowiedziałem się potem od znajomych Leon postanowił na imprezie nie wystąpić z tych samych powodów z jakich ja opuściłem to miejsce... Szkoda, że w tak niefortunnych okolicznościach odbyła się tak znakomita impreza. Teraz pozostaje nam czekać... aż do kolejnych urodzin Sentence'u! |