|
Wpisał: Adrian Jagieliński
|
|
05.01.2006. |
|
Psychodeliczna scena muzyczna od zawsze pociągała mnie w dość dziwny i osobliwy sposób. Niejako z przerażeniem chodziłem na swoje pierwsze trance'owe imprezy, bo podróż w inny świat nie zawsze służy człowiekowi... Mimo tego zbierałem kolejne muzyczne rarytasy służące do słuchania w domowym zaciszu. Tak oto trafiłem na ten album wydany na Twisted Records.
Spodobał mi się na tyle, że postanowiłem prześledzić historię jego twórców i wszystko co wyszperałem do tej pory łączy się w spójną całość. Głębokie, psychodeliczne dźwięki, nierzadko okraszone połamanym bitem i długie, orientalne pejzaże... Czyżbym trafił na swoich?
Na 'Nothing Lasts' otrzymujemy zestaw zmiksowanych ze sobą 20 utworów. Każdy z nich, osobno, a tym bardziej w całości kompozycji zabiera nas w inny, kompletnie niematerialny świat. Raz po raz wysuwające się na pierwszy plan żywe instrumenty, bądź wokale to jedyne elementy przypominające nam o tym, że jesteśmy na Ziemi. Doskonały zestaw następujących po sobie pejzaży, breakdownów czy melodii skutecznie nas relaksuje i przywodzi na myśl wielobarwne obrazy pośród ciemnej, aczkolwiek radosnej polany pełnej różnej maści czarowników i innych mistycznych stworzeń. Rytmiczne uderzenia perkusji, w rytmie 4/4, bądź nieco połamane i zagmatwane jej sekwencję nie pozwalają zasnąc i powodują, że nasza podróż, mimo że wewnątrz umysłu, staje się niebywale energetyzująca i pełna ruchu.
Dzięki temu płyta ta nadaje się najlepiej na długie, bezsenne noce i wycieczki wewnątrz siebie... Tego właśnie potrzebowałem! Link: www.psyshop.com |