StartNewsImprezyVideoGuestbookLinkiKontaktPocztaVinyl-ShopGaleria
Advertisement
Kiki - Sirius PDF Drukuj Email
Wpisał: Adrian Jagieliński   
02.03.2006.
Warsztat Joakima Ijäsa, szerzej znanego jako Kiki, miałem okazję poznać przy okazji jego świetnego remiksu The Egg - Walking Away, gdzie udowodnił, że z rockowego kawałka na, bądźmy szczerzy, średnim poziomie, można zrobić coś odjazdowego i chwytającego za gardło. Jednak tamto wydawnictwo w porównaniu z grudniową EP’ką na Bpitch Control to... przysłowiowy pikuś!
Strona A to bezkonkurencyjny i mosiężnie minimalny killer. M44 potrafi strącić głowę, wejść przez szyję i wyrwać serce. Wszystko to z dokładnością chirurga i w masochistycznym tempie. Mroczna, prosta stopa, niepokojące haty i masa trzeszczących i piszczących przeszkadzajek zostają okraszone motywem przewodnim utworu, czyli dosadnie wirującymi umysł klawiszami. Od momentu wejścia dźwięki te są naszymi mordercami i sprawiają, że nawet na chwilę nie możemy oderwać ucha, a próba skupienia się na czymś innym grozi rozstrojeniem nerwowym. Do tego wszystkiego dochodzi drapieżna basowa melodia, która zanika wraz z klawiszami, by mogła pojawić się kolejna część brutalnej w skutkach układanki. Breakdown jaki tu otrzymujemy jest tak zaskakujący, że nie wyobrażam sobie osoby, która byłaby w stanie oprzeć się jego urokowi. Tajemniczy, pogodny Don Juan skradający wszelkie niewieście serca wraz z mrocznym kompanem. Tak po krótce można by opisać ten trwający prawie 10 minut numer. Znakomity, kapitalny!!

Druga strona zaczyna się o dużo bardziej spokojnie i sądząc po tym co może wywołać poprzedniczka, uważam, że to działanie celowe. Skoczny tech-house’owy bit, wraz z przyciągającymi uwagę dźwiękami w tle rozbudza nas po przeżyciach sprzed 3 minut. Po 90 sekundach do całości dochodzi taneczny bas i electro dźwięki, które sprawiają, że noga porusza się sama. Jedyny breakdown w utworze jest znakomicie pomyślany i pasuje do całości kompozycji na tyle, że w ciemnej sali z dobrym nagłośnieniem gwarantuje wydobycie dzikich i nieokiełznanych krzyków. Wszystko to jednak jest na tyle subtelne i głębokie, że wpasowuje się w moje muzyczne favourites bardziej niż strona A i mimo tego, że trzęsienia Ziemi jednak nie wywoła - również max!!
 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Menu główne
Start
News
Imprezy
Video
Guestbook
Linki
Kontakt
Poczta
Vinyl-Shop
Galeria
Artykuły
Recenzje
Relacje
Konkursy
Kluby
Biografie
top of page
© 2010 Freakinsound.com - Are You Freaked Enough?? - techno music, imprezy, fotki, tech house, vinyle, płyty, recenzje, nowości, house music Design by www.e-creation.pl
E-Creation - Strony WWW | DJ Phonk | Katalog stron internetowych | Rod-Trans Bis s.c. | Music | Beiks Cyfrowy Świat | Odżywki | Nagrzewnice | Transport Skandynawia